Ze wspólnotą Przymierza Miłosierdzia jestem związana prawie od początku jej obecności w naszej parafii. Dzięki Przymierzu Miłosierdzia, przez obecność Ducha Świętego, spotkałam żywego Pan Jezusa. Duch Święty sprawił, że moja modlitwa stała się dialogiem z ukochanym Ojcem, a Pismo Święte ulubioną i ważna lekturą codzienną.

Przez ten czas Jezus zapraszał mnie do wielu zadań i posług, na które z radością odpowiadałam "tak". W czasie Misericordia Fest w Szczecinie, w dniu 26 maja 2012 podczas modlitwy po Mszy Świętej, poznałam nowy wymiar Jego przyjaźni i bliskości ze mną.

Jeszcze przed wyjazdem bardzo cieszyłam się na spotkania i konferencje ojca Antonello, ale długa droga i krótki sen w "nie swoim" łóżku w hotelu, sprawiły, że podczas wykładów ogarniało mnie zmęczenie. W czasie modlitwy przed Najświętszym Sakramentem ojciec Antonnello powiedział, że dziś w kościele kilka osób poczuje ogromna radość. W całym swoim zmęczeniu pomyślałam: ?fajnie, jest tu super, ale jakiejś szczególnej radości to ja tu chyba nie przeżyję?.

Po kilku minutach dalszej przepięknej modlitwy w językach, poczułam się nagle, jak szczęśliwe, radosne dziecko, które stoi przed obliczem ukochanego Taty. I poczułam szaloną radość i pewność, że jestem ukochanym dzieckiem Bożym i że obok siebie mam tak samo ukochanych i radosnych siostry i braci. Takiej radości w moim Panu nikt nie może zmienić ani zatrzymać, bo to On, najważniejszy ze wszystkich, wyciąga właśnie do mnie ręce i przytula do Siebie. Czułam szczęście, że radością i śmiechem mogę wielbić mojego Stwórcę i Zbawiciela. To On z miłości do mnie stworzył piękny i słoneczny majowy dzień. To mój Pan Bóg z miłości do mnie postawił obok miłych i radosnych ludzi i roześmianą wspólnotę Przymierza Miłosierdzia.

Ta Boża radość sprawia, że Bogu chcę co rano mówić "prowadź Panie, chcę dziś znów iść za Tobą". Jest ona w słowach "Jezus jest moim Panem i Jemu powierzam całe moje życie". To radość w spotkaniu z każdym człowiekiem, którego Pan stawia na mojej drodze i w pewności, że z Nim nawet najtrudniejsze sprawy są do załatwienia.

Pan Jezus sprawia, że przy Nim czuję się radosna i szczęśliwa, a największym szczęściem jest móc uczestniczyć w Eucharystii i przyjmować Chrystusa do swojego serca.

Mimo, że nigdy nie byłam smutasem, ale jeszcze bardziej wprowadziłam w życie to, co mówił ojciec Antonello: mimo własnego krzyża, problemów i cierpień, osoby ze wspólnoty Przymierza Miłosierdzia poznawać się powinno po szerokim i szczerym uśmiechu do ludzi.

Liliana


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie