Nazywam się Marek Giertych i chciałbym przedstawić swoje świadectwo wzrostu wiary a może nawet jej odzyskania w wyniku przystąpienia do Wspólnoty Przymierza Miłosierdzia przy parafii w Buku.

Pochodzę z parafii p.w. św. Stanisława Kostki na poznańskich Winiarach - parafii, która wydała wielu kapłanów, stąd także wywodzi się obecny biskup Grzegorz.

W tej parafii udzielono mi pierwszych Sakramentów św., tu również formowała się moja wiara katolicka, której wzrost był bardzo widoczny zwłaszcza w okresie gdy proboszczem był wspomniany biskup Grzegorz. W tym czasie była to prawdziwa wspólnota, w której działało wiele grup, do których również należałem. Byłem blisko Boga i Kościoła.

Niestety po zmianie miejsca zamieszkania i zastaniu w nowym miejscu kościoła ruiny w sensie budowli a także braku wspólnot, rozpocząłem wieloletnią tułaczkę po różnych parafiach a nawet poza diecezją. Wiara moja zaczęła stawać się coraz bardziej letnia , wprawdzie uczęszczałem na niedzielne Msze św. ale udział w nich był bardzo płytki, pasywny. Sakrament pokuty najpierw co 2 miesiące, później co 3, później co pół roku. Nie było już udziału w nabożeństwach majowych i innych uroczystościach, jak to miało miejsce w parafii winiarskiej. Oddalałem się od Boga, chociaż deklarowałem się cały czas jako wierzący. Było tak do momentu, gdy spotkałem osobę, która najpierw wprowadziła mnie do Krucjaty Modlitewnej w Intencji Rodzin i Małżeństw a później w październiku ubiegłego roku do Wspólnoty Przymierza Miłosierdzia w Buku.

Po pierwszych Mszach o uzdrowienie duszy i ciała, po pierwszych adoracjach Najświętszego Sakramentu, po pierwszych spotkaniach wspólnotowych, po generalnej spowiedzi św. nagle coś - wszystko zaczęło się odmieniać: pojęcie sensu życia, gradacja ważności spraw ale przede wszystkim poczułem i czuję cały czas autentyczną obecność Trójcy św. a zwłaszcza Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i to nie tylko podczas adoracji czy Mszy św. w Buku ale np. podczas adoracji w poznańskiej farze, czy podczas Mszy św. w parafialnym kościele w Niepruszewie. Obecność Trójcy św. czuję również podczas modlitwy, bez której teraz nie wyobrażam sobie dnia. Niekiedy mimo zewnętrznego zamętu, nachodzących myśli związanych z codziennymi trudnościami modlitwa choć przez moment staje się autentyczną rozmową, dialogiem z Bogiem. Od tej chwili na wiele swoich planowanych poczynań próbuję patrzeć przez pryzmat Pana Boga.

Bardzo często sięgam do Pisma św., gdzie jest tak wiele mądrości i wskazówek, których do tej pory nie dostrzegałem.

Chciałbym przez to świadectwo podkreślić potrzebę - konieczność powstawania wspólnot nowej ewangelizacji i czynnego w nich udziału celem pogłębienia lub jak w moim przypadku odnowienia wiary, przenosząc ją w formie świadectw do naszych rodzin, tej podstawowej i najważniejszej wspólnoty, która przechodzi wielki kryzys.

Marek


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie