Uczynki miłosierdzia względem ciała

"Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7) 

Dziękujemy Bogu za naszego pasterza, papieża Franciszka, który kontynuuje swój pontyfikat wzywając ludzkość do otwarcia się na miłosierdzie Ojca z nieba. Wystarczy szybko przejrzeć gazety albo internet, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo w tych czasach potrzebujemy intensywnie prosić Boga, by miał miłosierdzie nad swoimi dziećmi, które oddaliły się od Jego miłości, by szukać własnych interesów.

Kościół od wieków dał nam pewne bardzo proste i konkretne kierunki, byśmy nauczyli się stosować Miłosierdzie wobec siebie i innych. Czyni to, patrząc na postępowanie Jezusa i klasyfikując je nazywając Uczynkami Miłosierdzia względem ciała oraz względem duszy. Są to proste formy, ale konkretne, które pomagają nam w codziennej drodze, gdy pragniemy dojść do świętości. Pomagają w zbliżaniu się do miłości “Ojca Miłosierdzia” (por. 2 Kor 1,3).

Rozważmy uczynki miłosierdzia względem ciała. Katechizm naszego Kościoła porządkuje je w siedmiu kategoriach:

1– Głodnych nakarmić. (por. Łk 9,10-17)

2– Spragnionych napoić. (por. Mt 10,42)

3– Nagich przyodziać. (por. Łk 3,11-13)

4– Podróżnych w dom przyjąć. (por. Łk 2, 10-17)

5– Chorych nawiedzać. (por. J, 4, 45-47)

6– Więźniów pocieszać. (por. Mt 25,36)

7– Umarłych pogrzebać. (por. Tb 1- 17)

Uczynki miłosierdzia są małą drogą, która ma moc przemiany mnie w Tego, którego wybrałem ponad wszystko: Jezusa. Różnica między filantropią a miłością jest w chęci służenia, tak jak Jezus służył i kochał. Mogę dać jedzenie głodnym, odwiedzić więźniów, albo grzebać zmarłych przez motywy osobiste, albo po to, bym czuł się dobrze psychicznie, ale bez bycia gotowym do dania za nich życia. Miłosierdzie idzie ponad to wszystko. Chce jedynie kochać, nie oczekując niczego w zamian.

Wykonywanie Uczynków Miłosierdzia pozwala zrozumieć jaki jest poziom mojej miłości. Patrzymy na przykład Matki Teresy z Kalkuty. Kiedy się o niej mówi, widzi się i myśli o miłosierdziu, które stało się konkretnym dziełem. Kiedy patrzy się na nią i na jej życie, nie widzimy jej, ale Jezusa, który żyje w niej, działając w jej uczynkach. „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).

Spójrzmy na przykład naszego misjonarza Nivaldo. On po spędzaniu swojego życia na przestępczości i narkotykach, spotkał Jezusa i od tamtego momentu jego życie stało się czynem miłosierdzia. Zawsze był z najbardziej opuszczonymi, cierpiącymi i bandytami, by ich zaprowadzić do Jezusa. On zawsze mówił nam, że chciałby umrzeć, by uratować najbardziej opuszczone dusze, i tak się stało. Po głoszeniu w jednym z FEBEM (dzisiaj Fundacji DOM – odpowiednik polskiego domu poprawczego lub więzienia dla nieletnich), wyszedł w nocy, by szukać chłopaka przyjętego do naszego domu, który z niego uciekł. Wracając zginął w wypadku samochodowym. Oddał życie i stał się znakiem Miłosierdzia.

"Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7)

Kościół ma misję głoszenia miłosierdzia Boga, bijącego serca Ewangelii, aby w ten sposób dotknąć serca i umysłu każdego człowieka. A my w tym Roku Miłosierdzia możemy żyć z nowym entuzjazmem i odnowioną działalnością duszpasterską. Dodajemy: w parafiach, we wspólnotach każdy ma odnaleźć oazę, schronienie. Tak, każdy człowiek, który nas spotyka ma odnaleźć Oazy Miłosierdzia! Mamy przyjmować głodnych, dać po prostu szklankę wody spragnionemu; odwiedzać chorych, przekazując radość i spokój. Modlić się za nich, aby mogli przeżywać chorobę w duchu pokoju. Odwiedzać więźniów, aby nigdy nie czuli się odłączeni, ale kochani, mając pewność, że mogą zmienić swoje życie. Odwiedzać i dzielić życie z bezdomnymi, dając im ufność, że Jezus ich kocha i z nimi żyje. Całe nasze życie ma być całkowicie ofiarowane, bez przejmowania się odpowiedzią tych, do których się zbliżamy. Liczy się jedynie miłość!

Inspirujemy się słowami Papieża Franciszka, który wskazuje jak możemy konkretnie żyć miłosierdziem: “Aby być zdolnymi do miłosierdzia, powinniśmy najpierw nastawić się na słuchanie słowa Bożego. To oznacza odzyskanie na nowo wartości ciszy, aby móc medytować słowo, które jest do nas zwrócone. W ten sposób możliwa jest kontemplacja miłosierdzia Boga i przyjęcie go jako własnego stylu życia.”

Aby być Uczynkiem Miłosierdzia, mamy być Miłosierdziem, Słowem żywym, potrzebujemy być Jezusem!

 

Niech Bóg Wam błogosławi!

Antonello Cadeddu o. João Henrique

Założyciele Przymierza Miłosierdzia

 

Misericordiae Vultus

Ileż ran na ciele tylu ludzi, którzy nie mają już głosu, ponieważ ich krzyk osłabł i zamarł z powodu obojętności bogatych narodów. W tym Jubileuszu Kościół zostanie jeszcze bardziej wezwany do leczenia tych ran, do opatrywania ich olejem kojenia, do opatrywania ich miłosierdziem oraz do leczenia ich solidarnością i należną uwagą (nr 15).


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie