„…otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać <Abba, Ojcze!>” (Rz 8,15)

„Ześlij Ducha Twego i wszystko zostanie stworzone i odnowisz oblicze ziemi!”

Cały Kościół i każdy z nas nie ustajemy w prośbach o „Moc z Wysoka”, którą jest wielka „Obietnica Ojca”, jedyna, która jest zdolna radykalnie zmienić nasze życie (por. Łk 24,49). Duch Święty jest Tym, który nas „łączy” z Sercem Ojca i z Sercem Syna. On woła w nas: „Abba Ojcze” (por. Rz 8,15) i ogłasza w nas „Jezusa jako Pana” w naszym życiu (por. 1 Kor 12,3). On jest samą Miłością Boga rozlaną w naszych sercach (por. Rz 5,5).

To doświadczenie jest przemieniające, rewolucyjne, niesamowite: nie chodzi jedynie o wiedzę, że „Bóg jest Miłością”, ale o doświadczenie Miłości Ojca i Syna wlanej do naszych serc przez Ducha Świętego, który został nam dany. Tylko to doświadczenie żywe i osobiste może radykalnie odnowić nasze życie, uprościć nasze istnienie, oświecić nasze spojrzenie na sprawy, uwolnić nas od wszelkiego zmęczenia, nałogu i nękania przez Nieprzyjaciela!

Patti Gallagher, nasza ukochana siostra, która przeżyła jedno z doświadczeń uznawanych za początek istniejącego Ruchu Odnowy Charyzmatycznej, napisała: „Zostałam pociągnięta przez mocną pewność: że Bóg nas kocha. Modlitwy, których nigdy nie miałam odwagi wypowiadać na głos były na moich ustach… To było rzeczywiście doświadczenie przemieniające moje życie, które stałe wzrasta i rozszerza się do dziś.” Doświadczenie, które opisuje Patti jest znane w świecie jako „weekend w Duquesne” (Pensylwania, USA), ogólnie uznawane jako początek Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej, która błyskawicznie dotarła do dużej liczby krajów.

W lutym 1967 r., grupa młodzieży studenckiej, do której należała Patti, zaczęła czytać na nowo Księgę Dziejów Apostolskich oraz książeczkę zwaną „Krzyż i sztylet”. Zaczęli odkrywać, poprzez spontaniczne poruszenie przez Ducha Świętego, że „Pięćdziesiątnica nie jest czymś przeszłym”, ale że jest wydarzeniem żywym, przemieniającym, cudownym w życiu każdego chrześcijanina dzisiaj! Poczuli się zatem zanurzeni, „ochrzczeni” w Duchu Świętym i te same dary z Pięćdziesiątnicy, zaczęły się ukazywać: „słyszałam ludzi modlących się w językach, innych posługujących darem uzdrowienia, rozeznawania duchów, mówienia z nieprzeciętną mądrością i wiarą, prorokując, tłumacząc, uwielbiając z przeogromnym poczuciem wolności…”.

W takich doświadczeniach Duch Święty manifestuje się jako osoba żywa, która uczy i instruuje, czyniąc żywym Pismo Święte! On prowadzi nas do osobistego doświadczenia Chrystusa Zmartwychwstałego, z którym możemy mieć osobistą relację, konkretną, namacalną, czyniąc Miłość Ojca ekstremalnie żywą w nas. Duch potwierdza, że jesteśmy dziećmi Bożymi i doświadczamy w tej pewności, nieskończonej słodyczy Boga, która to słodycz przewyższa wszelką słodycz, zanurzając nas w Oceanie radości, która przelewa się przez nasze usta wołając „Abba Ojcze”.

„…otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać <Abba, Ojcze!>” (Rz 8,15)

Duch zachowuje się jak matka, która uczy dziecko, by powiedziało „tato” i powtarza z nim to imię, aż maleństwo przyzwyczai się do wołania taty, nawet śpiąc. Wielka rana, którą zrodził w nas grzech to przede wszystkim rana sieroca i rana nieufności w Miłość Ojca, która prowadzi ludzkość do „ucieczki”, jak Adama, od Jego Obecności Miłosnej i Miłosiernej. To doświadczenie Miłości Ojca, bezwarunkowej i bezinteresownej, jest jedynym zdolnym uzdrowić naszą ranę, nasz strach przed kochaniem i byciem kochanym i do wyzwolenia nas z tego „piekła wewnętrznego”, owocu naszego grzechu. Dlatego Duch „przychodzi nam z pomocą do naszej słabości” w Pięćdziesiątnicy Miłosierdzia, która wypełnia nas zaufaniem w Miłość Ojca, w wolności dzieci, ukochanych dzieci!

Stajemy się jak spokojne dzieci, oddane w ramionach Ojca, które nie zniechęcają się z powodu własnych upadków i rozpoznające własne nic, oczekując wszystkiego od Niego, jak mówi Święta Tereska od Dzieciątka Jezus.

W tym czasie łaski pragniemy aby wszystkie dzieci Przymierza, przyjaciele, bracia, mogli wytrwać na modlitwie, aż do momentu, gdy zostaniemy odziani przez moc z Wysoka. Przeżywamy czas „nowej Pięćdziesiątnicy”, która została przepowiedziana pod koniec IX wieku przez mistyczkę Elenę Guerra i przywołana na początku 1900 przez papieża Leona XIII, która zapraszała cały Kościół do poświęcenia Nowego Tysiąclecia Duchowi Świętemu.

Jezus powiedział tak do wielkiej mistyczki meksykańskiej o imieniu Conchita: „Posyłając na świat nową Pięćdziesiątnicę chcę, by ona go rozpaliła, (…) ostatni etap świata będzie naznaczony w szczególny sposób przez wylanie Ducha Świętego… On chce królować w sercach na całym świecie aby sprawić, by pokochano Ojca i dać świadectwo o Mnie… Poślę Go aby zadziwić świat i by przynieść Kościołowi świętość”.

Błagamy dla całej ludzkości o tę nową Pięćdziesiątnicę. Bóg przygotowuje nas do wielkich wydarzeń. On nas wzywa i poświęca nas Duchowi Świętemu. Zawierzajmy się z gorliwością, wolnością i z pokornym sercem. Bogu spieszy się, by pokazać ludzkości „Pięćdziesiątnicę Miłosierdzia”.

„…otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać <Abba, Ojcze!>” (Rz 8,15)

On chce dokonywać cudów, tak jak to się stało na początku tysiąclecia, w największym ożywieniu charyzmatycznym, które wydarzyło się w Los Angeles, które znane jest jako „Ożywienie na ulicy Azusa” i które w okresie dwóch lat dotarło do 50 narodów na świecie i rozprzestrzeniło się jak pożar, docierając do dziś do 600 milionów chrześcijan: największego Ruchu duchowego w całej historii Kościoła.

Pan chciał się tam posłużyć przede wszystkim jednym pomijanym biedakiem, dzieckiem byłych niewolników, który oddał się modlitwie, z wiarą i zaufaniem. Przez to zawierzenie pokorne, proste, w swojej biedzie i w biedzie innych kilku braci, Bóg uczynił rzeczy cudowne! To nieprzeciętne objawienie zaczęło się w 1906 r. i trwa do dziś.

Zakończę tę naszą refleksję na ten miesiąc świadectwem osobistym z tych wydarzeń: „To była Wielkanoc, ludzie upadali pod wpływem mocy Boga… Całe miasto zostało dotknięte. Wielu ludzi otrzymywało chrzest w Duchu Świętym, chorzy byli uzdrowieni, grzesznicy zbawieni… Panował ogólny duch pokory. Oni byli zakochani w Bogu.” Ta obietnica jest dla nas! Poddajmy się Duchowi w wolności dzieci!

Tak, „ześlij Ducha Twego i wszystko zostanie stworzone i odnowisz oblicze ziemi!”

o. Antonello Cadeddu


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie