"Kochaj bliźniego jak siebie samego." (Łk 10,27)

Kochać bliźniego "jak kocham siebie" jest naprawdę pierwszym krokiem w szkole miłości. Z drugiej strony "miłowanie siebie samego" nie jest niczym łatwym, jak nam pomógł zrozumieć o. Antonello.

Kochanie siebie rzeczywiście jest drogą i ciągłym wyzwaniem w naszym życiu, głębokim wymogiem życia:"To czyń, a będziesz żył!" (por. Łk 10,28) powiedział Jezus do uczonego w prawie, rozpoczynając przypowieść o Dobrym Samarytaninie. Pewien psycholog, Maxwell Maltz, powiedział, że kochanie siebie samego jest jedną z zasad najbardziej higienicznych i niezbędnych w zdrowiu psychicznym i równowadze emocjonalnej, bo człowiek działa na podstawie tego obrazu, jak widzi siebie.
Dla nas chrześcijan, jednak, miłość do nas samych nie jest tylko tym, ani nie jest wyznacznikiem naszej oceny, jest przykazaniem! Kto nie kocha siebie samego, nie rozpoznaje miłości, którą Bóg ma dla niego, i staje w postawie buntu przeciw Bogu. Nie kochać siebie, nie akceptować siebie jest jak powiedzieć, że On pomylił się tworząc nas takimi, jakimi jesteśmy, nie rozpoznawanie i nie przyjmowanie Jego miłości do nas jest jak zablokowanie na miłość Boga i bliźniego, bo doświadczenie miłości Boga, który mieszka w nas, pobudza nas
do kochania bliźniego "Umiłowani, jeśli Bóg nas tak umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować" (1J 4:11).

"Kochaj bliźniego jak siebie samego." (Łk 10,27)

Czasami zła interpretacja słowa "Miłość" prowadzi nas do myślenia, że kochanie siebie samego jest egoizmem, a przez to grzechem. W rzeczywistości, "miłość" jest jednym z terminów najbardziej błędnie rozumianych, bo wróg chce na wszystkie sposoby zniszczyć, sprofanować miłość, aby atakować Boga, bo "Bóg jest Miłością"(1J 4,8b).

Ojciec Paulo Ricardo, w swojej książce "Spojrzenie, które leczy" (zachęcamy do zapoznania się i przeczytania) powiedział, że miłość do siebie samego (miłość osobista) jest przede wszystkim pozytywna i dotyczy pewnej "cnoty" - jeśli Bóg nas umiłował i my jesteśmy Jego dziećmi, umiłowanymi dziećmi, jesteśmy dobrzy! I mimo, że grzeszymy, jesteśmy chorzy, On nas nie opuszcza, ale posłał swego Syna
Jednorodzonego, który umarł, aby nas zbawić. Jesteśmy cenni dla Boga! Warci jego krwi! Jak powiedział św. Piotr, nie byliśmy wykupieni przez złoto lub srebro, ale przez Jego bezcenną krew (por. 1P 1,18-19) i stworzeni na obraz Boga jesteśmy "święci", ponieważ On jest święty (por. 1P 1,15).

Nawet kiedy grzeszymy, "przypowieść o Synu Marnotrawnym ukazuje Ojca, dla którego ważniejsza jest osoba, która popełnia błędy, niż błędy które popełnia (...), który nie opuszcza nawet tego, który rezygnuje z Niego". Augusto Cury, jeden z najbardziej poczytnych autorów naszych czasów i nasz kochany przyjaciel, często powtarza, że Bóg ma miłosny romans z każdym człowiekiem, jedyny i niepowtarzalny w niebie od stworzenia i dlatego musimy mieć "romans z samym sobą". Często jesteśmy katami samych siebie i, przez to jesteśmy twardzi, smutni, zdenerwowani na innych.

Musimy zrozumieć nas samych, przyjąć nas w naszych darach i ograniczeniach, "obejmując się bardziej" jako cudowny projekt Ojca, który nas wzywa do odkrycia naszej esencji, naszej najgłębszej misji, który wzywa nas do ciągłego eksodusu, oczyszczenia ze wszystkiego, co nas okrada z siebie samych, ze wszystkiego, co nam przeszkadza w ?byciu Miłością?. Musimy zrozumieć, że nasze życie jest podróżą, ciągłym rozpoczynaniem na nowo, stawaniem z pasją, miłością na tej drodze, bez zniechęcenia w upadkach, uznając nasze ograniczenia i ograniczenia innych, jako okazja do wzrastania w pokorze, w miłości, w oczyszczeniu koniecznym, abyśmy stali się takimi, jakimi jesteśmy w naszej istocie! ?Obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy? (1J 3,2).

"Kochaj bliźniego jak siebie samego." (Łk 10,27)

Kochanie samego siebie zawiera zatem walkę z grzechem, którego zapłatą jest śmierć, zniekształcenie naszego głębokiego piękna, zniszczenie życia w pełni naszego istnienia. Potrzebujemy więc uciec od "fałszywej miłości nas samych", która jest korzeniem wszelkiej naszej choroby duchowej. Dotyczy "miłości siebie przeciwko sobie" jak dzieje się na drodze wszystkich nałogów. Człowiek niemoralny szuka w pożądaniu, prostytucji swojego własnego szczęścia, oszukując się poszukiwaniem fałszywej "miłości do siebie samego", która w swoich realiach rodzi destrukcję równowagi emocjonalnej, stosunków rodzinnych w cudzołóstwie, samokontroli swojego instynktu prowadząc do niewolnictwa nałogów, utraty w życiu łaski i komunii z Bogiem i z braćmi, zamykając go w rozpaczliwej samotności, która jest przepowiednią piekła zamknięcia siebie w sobie, z niemożnością spotkania miłości, której szuka i przez którą został stworzony. Bardzo dobrze wyraża ten szatański podstęp Papież Benedykt XVI przemawiając do młodych, którzy szukają osobistego szczęścia, gdzie szczęście przestaje istnieć.

"Kochaj bliźniego jak siebie samego." (Łk 10,27)

Jak więc żyć tym Słowem?

Szukajmy wszystkiego co pozwala nam wzrastać w miłości. "W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami" (Flp 4,8-9).

Spróbujmy "dać sobie" czas potrzebny, aby "zasmakować" Bożej Miłości, która nas dosięga przez opatrzność, życie, okoliczności, naturę. Spróbujmy kontemplować Jego Słowo, Jego cuda, Jego obecność w braciach których spotkaliśmy. Spróbujmy wzrastać w wiedzy, zdolnościach, darach, umiejętnościach, odkopując talenty, które wiele razy znajdują się wewnątrz nas, "tracić" czas na miłość, odpoczywać w miłości rodziny, radości z prawdziwych przyjaźni, zawiązując nowe więzi jedności, dbając o harmonię w domu, z posiłkiem dobrze przygotowanym, umiejąc dziękować za tyle darów z Boga: "Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?" (Mt 6,26nn).

o. Joâo Henrique


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie