JEZUS OPUSZCZONY I UKRZYŻOWANY
“Wielki Post to mocny czas, który chcemy przeżyć intensywnie”.

Każdego roku Kościół zaprasza nas, by żyć w tym czasie liturgicznym, patrząc na Jezusa. On, zanim rozpoczął życie publiczne, był na pustyni, będąc kuszonym przez diabła, przygotowując się do ostatecznej mety: krzyża. W ten sposób jesteśmy powołani, by żyć patrząc na krzyż i na śmierć, która rodzi życie i to życie w obfitości: „Ja przyszedłem, aby wszyscy mieli życie w obfitości”. Cierpienie, ból, krzyż, którego doświadczył Jezus, zrodził i do dziś rodzi życie.
Nikt nie jest wolny od cierpienia, ono stanowi część natury ludzkiej i nasze życie nabiera wartości na miarę jak zmierzamy się z tym wyzwaniem. Pewnym jest, że kto przeżywa z gorliwością krzyż i bóle codzienności i kocha go, ten może być nazwany prawdziwym dzieckiem Jezusa Ukrzyżowanego i Opuszczonego.
W tym czasie, jako Wspólnota Przymierze Miłosierdzia, doświadczamy cierpienia w tak wielu formach! Pani Vanja, jedna z konsekrowanych z grupy Tęczy choruje na raka wątroby. Patrząc na tę siostrę, razem z jej mężem Dalmo, widzimy życie oddane Jezusowi Opuszczonemu. On postanowiła ofiarować cierpienie za nawrócenie grzeszników. Idąc do ich domu nie widzi się smutku czy złości z bólu, ale dostrzega się obecność Boga, Jezusa Ukrzyżowanego. Ile bólu, ile cierpienia, ale pani Vanja zaraża nas radością z objęcia swego krzyża z miłością.
Przychodząc tam dotykamy człowieczeństwa i boskości, które się spotykają. Możemy powiedzieć, że rzeczywiście jak Jezus w swoim bólu i cierpieniu złączył ziemię z niebem, tak dzieje się w prostocie z nią, która przez ból, nie dała się zniewolić smutkowi, ale przyjęła go z odwagą, chcąc uczestniczyć w „odkupieniu Jezusa”.
Jezus w tym czasie Wielkiego Postu dozwala, byśmy również przeżyli inne cierpienie w Nim Opuszczonym i Ukrzyżowanym: cierpienie Marii Paoli, konsekrowanej, która razem ze mną i o. João Henrique, dała swoje TAK, aby zacząć Przymierze Miłosierdzia. Maria Paola również ma raka, ale mówi nam: „nikt nie zabiera mi życia. To Bóg, który daje mi życie i ja Mu je oddaję”.
Jej uśmiech raduje nas, umacnia, wypełnia entuzjazmem, aby z radykalizmem, zostawić wszystko i żyć tylko dla Boga. Ona wybrała to, co się liczy: by móc ofiarować życie, by uczestniczyć w cierpieniu Chrystusa i uczynić każdą chwilę bólu życiem oddanym i przeżywanym aż do końca, na krzyżu. Patrząc na te dwie kobiety rozumiemy, że można przeżyć to, co przeżył Jezus: Opuszczenie, które prowadzi do Zmartwychwstania.
Cierpienie przeżywane w Bogu rodzi życie: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.” (J 12, 24). Nie cierpimy jedynie z powodu chorób fizycznych, cierpimy z wielu innych powodów.
Wiele razy nie rozumiemy, dlaczego cierpimy, dlaczego pewne rzeczy się wydarzają. Ale mamy być pewni, że jeśli nie przejdziemy przez drogę cierpienia, nie doświadczymy radości nowego życia. Życie Jezusem Opuszczonym i Ukrzyżowanym prowadzi nas do dojrzałości, do lepszego zrozumienia życia.
Kiedy byłem młody, poprosiłem Chiarę Lubic, założycielkę Ruchu Focolari, by nadała mi nowe imię, żebym mógł przeżywać moje kapłaństwo, i odpowiedź była taka: „Antonello od Jezusa Opuszczonego i Ukrzyżowanego, abyś odkrywał każdego dnia na nowo swoje kapłaństwo”. Próbowałem żyć i żyję tym doświadczeniem. Codziennie próbuję patrzeć na Tego, który dał i daje mi życie i w każdej chwili uczy drogi.
Bracia, dzieci Przymierza Miłosierdzia, drogą, która nas prowadzi do radości zmartwychwstania jest Jezus Opuszczony, i w czasie tego Wielkiego Postu, jednoczymy się, by cierpieć w Bogu, aby mieć oczy utkwione w Jezusie Opuszczonym. Jesteśmy razem w tej walce.

Marzec 2007
o. Antonello


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Wolsztyn
Copyright © 2013-2017 Przymierze Miłosierdzia w Wolsztynie